19 sierpnia 2011, 22:29
dario
Komentarze (0)
wydajność
sprzęt
tip
hdd
Kilka dni temu pisałem, że podmieniłem dość szybki dysk Seagate 320GB 7200obr/min na SSD Vertex OCZ 2 120GB. Wyniki testu syntetycznego zwiastowały duuuże przyspieszenie.


Po kilku dniach pracy mogę śmiało polecić wszystkim przesiadkę na SSD. Komfort pracy zupełnie inny. Wszystko działa dużo szybciej. Kompilacja, publikowanie projektów pod VS2010 działa szubciutko. Samo studio dostało skrzydeł. Nie wspominam już o wszelkich pozostałych standardowych operacjach jakie wykonuje się podczas pracy z kompem. Otwieranie programów, nawet na zimnym starcie to jest ułamek sekundy.
Pisali ludzie, że niektóre Vertexy mają problemy i czasami zawieszają kompa. Mi takie coś się nie przytrafiło ani razu. System W7 64bit śmiga aż miło. Teraz w końcu mogę wyłączać komputer jak go nie używam dłuższy czas. Uruchomienie trwa kilka (dosłownie sekund) do stanu kiedy mogę włączać dowolne aplikacje. Wcześniej trwało to zbyt długo.
Na dysku SSD mam system, pliki projektów i reszta danych i programów, z których często korzystam w pracy (i nie tylko). Seagate wylądował w zewnętrznej obudowie i spięty po USB stanowi dodatkowy zbiornik na pozostałe, mniej używane dane.
Jeśli się zastanawiacie czy warto wydać te kilka stówek to powiadam Wam, że naprawdę warto :)